Gra World of Warcraft od wielu lat niepodzielnie panuje na rynku sieciowym. Teraz mamy okazję poznać świat Warcrafta takim, jakim widzą go artyści komiksowi. Opowieść graficzna World of Warcraft została przygotowana przez pasjonatów gry, dzięki czemu pozostała wierna pierwowzorowi i jego niebywale rozbudowanej mitologii.
W krainie Azeroth współistnieją dwie wielkie frakcje polityczne – Horda i Sojusz, składające się z licznych, nieraz skłóconych, ras. Wprawdzie akcja komiksu rozgrywa się wiele lat po przejściu Plagi, czyli agresji sił nieumarłych, ale wciąż widać ślady tragedii, która niemal pochłonęła cały świat. Pokój między Hordą a Sojuszem wisi na włosku, a liczne drobne konflikty podsycane są przez ciemną magię plugawych demonów z Płonącego Legionu. Spokój zakłócają także orkowie, wiecznie starający się poszerzać własne terytorium.
Śledzimy losy grupki gladiatorów występujących na arenie Dire Maul. Bohaterowie różnią się niemal wszystkim – pochodzeniem, temperamentem czy stosunkiem do stworzeń z innych ras. Stopniowo poznajemy historię gladiatorów: bezimiennego człowieka znalezionego na plażach Kalimdoru, skrywającego mroczną tajemnicę nocnego elfa Brolla i krwawej elfki Valeery, wciąż wspominającej zdradę jej rasy przez Sojusz.
Każdy z ośmiu rozdziałów komiksu przedstawia inną opowieść, pogłębiając wątki znane z gry oraz tłumacząc przyczyny i skutki wielu wydarzeń z historii Azeroth. Autorom gry tak spodobała się wielotorowa historia stworzona na potrzeby opowieści graficznej, że nie wykluczają włączenia jej elementów do przyszłych uaktualnień sieciówki. Rzeczywiście,
w komiksie znajduje się materiał na kilka, a nawet kilkanaście rozbudowanych zadań, a także bardzo ważne dla miłośników World of Warcraft wyjaśnienie zagadki, kto jest zaginionym królem Stormwindu!
![]() |
![]() |
Komiks wiernie oddaje niesamowite bogactwo gry. Autorzy zabierają nas w wielką podróż po niemal całym Azeroth, ukazując tak charakterystyczne miejsca jak labirynt uliczek Orgrimmaru, potężne iglice w Thunder Bluff czy ciche lasy Ashenvale. Wszystkie elementy – również graficzne – zostały zatwierdzone przez twórców gry, dzięki czemu komiks idealnie wpasowuje się klimatem w to niesamowite uniwersum.
Wywiad z autorami: Walterem Simonsonem i Ludo Lullabim
KŚK: Panowie, porozmawiajmy o genezie tego projektu – skąd „wzięliście się” w świecie World of Warcraft?
Ludo: Jeszcze zanim powstała seria komiksów, chciałem brać udział w rysunkowej adaptacji Warcrafta. Przygotowałem parę próbek graficznych, które mój wydawca pokazał Blizzardowi we Francji (odpowiedzialni byli za to Jean Wacquet oraz Olivier Jalabert). Blizzardowi spodobał się styl rysunków i kiedy WildStorm wykonał adaptację gry, zostałem zatrudniony!
Walter: Scott Dunbler, redaktor WildStorma, znienacka zadzwonił do mnie z pytaniem, czy nie byłbym zainteresowany napisaniem historii na podstawie gry sieciowej World of Warcraft. Chwilę o tym porozmawialiśmy i cały projekt brzmiał jak coś, co sprawiłoby mi radość. To było takie proste.
KŚK: Czy znaliście uniwersum i mitologię Warcrafta?
Walter: Wiedziałem o Warcrafcie, bo mój wnuk, Nikolai, gra w tę grę na poważnie – ale sam, przed rozmową z WildStormem, nigdy nie grałem, mimo że próbowałem się bawić paroma grami fantasy na konsolach. Po przyjęciu zlecenia pograłem dłuższą chwilę. Szybko się jednak zorientowałem, że granie w Warcrafta będzie bardzo powolną metodą poznania wszystkich aspektów potrzebnych mi do napisania poważnej opowieści osadzonej w świecie tej gry. Dużo szybciej mogłem poznać historię dzięki czytaniu dostępnych powieści, lekturze stron internetowych poświęconych grze oraz rozmowie z ludźmi z Blizzarda. Moja żona, Louise, również zaangażowała się w zgłębianie mitologii tego świata. Jest tak rozległy, że potrzebowałem każdej pomocnej dłoni!
Ludo: Jestem maniakalnym miłośnikiem tej gry. Później jeszcze zacząłem grać w gry strategiczne takie jak Warcraft III, bo zawierają dodatkowe szczegóły mitologii World of Warcrafta. Ten świat to dla mnie drugi dom; a jego estetyka jest wyjątkowo bliska moim własnym inklinacjom ilustratorskim. Na moją sztukę mieli wpływ tacy amerykańscy artyści jak Madureira czy Ramos… pokolenie rysowników, którzy wywodzą się ze świata gier wideo czy anime.
KŚK: Jak traktujecie mitologię Warcrafta?
Ludo: Staram się być jak najwierniejszy oryginalnej stylistyce graficznej gry, aby jej fani nie poczuli się zawiedzeni. Jeśli trzeba, nie waham się przed badaniami „wewnątrz gry”. Właściwie to nie mam już czasu na granie w tę grę dla zabawy. Zawsze, gdy się w nią zagłębiam, robię to z powodów zawodowych!
Walter: Chyba można powiedzieć, że robię wszystko, żeby czegoś nie spieprzyć. A Blizzard dogląda wszystkiego z uwagą. Stanowi wielką pomoc w tym, aby wszystko było spójne i logiczne. W dwóch słowach – chcę opowiedzieć fajną historię, która dobrze wpasowuje się w uniwersum Warcrafta.
KŚK: Czyli Blizzard daje ci dokładne wytyczne odnośnie do każdego wątku?
Walter: Opublikowana opowieść stanowi tak naprawdę kombinację moich starań i wkładu Blizzarda. Najpierw to ja proponuję jakiś wątek. I od tej chwili rozwijamy go, bez przerwy dyskutując.
Ludo: Wydaje mi się, że Blizzard dość wcześnie zorientował się, że moim celem jest jak najwierniejsze oddanie charakteru gry. W związku z tym – jako że mieliśmy ten sam cel – nie było konieczne udzielanie mi dokładnych wskazówek. Przedstawiciele firmy są jednak oczywiście ściśle zaangażowani w projekt, upewniają się, czy wszystko ze sobą współgra i czy pasuje do istniejącej mitologii i klimatu poszczególnych krain.
KŚK: Czy komiksowa wersja World of Warcraft wnosi coś nowego i /lub innego do samej gry?
Walter: Tak mi się wydaje. Przyglądając się moim pomysłom na pierwszą klamrę fabularną, Blizzard zobaczył w nich opowieść z potencjałem na kontynuację niektórych wątków, które nie zostały w pełni rozwinięte w samej grze. Tak więc w komiksie znajduje się materiał oparty na pomysłach z gry, ale komiks również rozwija się poza jej bariery.
KŚK: Wspaniale! Czego możemy się tutaj spodziewać?
Walter: Wszystkiego, co kochają miłośnicy komiksu: seksu, śmierci, zdrady. Sporej ilości fantastycznych walk. A także początków losów postaci, która przed laty zniknęła ze świata Warcrafta. Czyli dokładnie tego, co chcesz zobaczyć w komiksie na podstawie Warcrafta!
KŚK: Czy będziecie brali udział w projektowaniu kolejnych fabuł?
Walter: Już biorę w nich udział. Razem z Louise będziemy pisać kolejną klamrę fabularną w trwającej serii komiksów WORLD OF WARCRAFT.
Ludo: Właśnie podpisałem umowę na trzecią fabułę, pracuję również nad projektem WORLD OF WARCRAFT: ASHBRINGER razem z Tonym Washingtonem. Co do dalszych zeszytów – wszystko zależy od mojego wyjątkowo napiętego planu!